Aby skutecznie schudnąć, potrzebny jest deficyt kaloryczny. To jednak dopiero początek. Wiele osób myśli, że wystarczy jeść bardzo mało i wykonywać jak najwięcej cardio, co w praktyce kończy się wiecznym głodem, utratą ciężko wypracowanej masy mięśniowej lub efektem jojo. Gdy redukcja jest źle zaplanowana, a ilość aktywności przesadzona, cały ten proces zmienia się w tortury. Ciągły głód, utrata siły, słaba regeneracja czy złe samopoczucie to tylko niektóre ze skutków ubocznych złego podejścia do odchudzania.

Jak więc podejść do tego tematu rozsądnie i skutecznie? Jak obliczyć swoje zapotrzebowanie kaloryczne, dobrać odpowiedni deficyt i nie stracić, a nawet zbudować mięśnie podczas redukcji? O tym i wielu innych aspektach przeczytasz w tym artykule.

  1. Ile kalorii jeść na redukcji?
  2. Czym jest zapotrzebowanie kaloryczne?
  3. Jak obliczyć moje zapotrzebowanie kaloryczne?
  4. Czym są makroskładniki i jak nimi rozporządzać?
  5. Ile chudnąć na redukcji miesięcznie
  6. Agresywna redukcja vs powolna redukcja
  7. Co jeść na redukcji
  8. Przykładowe posiłki na redukcji
  9. Top 5 największych błędów na redukcji
  10. Często zadawane pytania
  11. Podsumowanie

Ile kalorii jeść na redukcji?

Wbrew pozorom, aby schudnąć nie musisz się głodzić i wyrzekać wszystkiego co smaczne i niezdrowe. W większości przypadków wystarczy odjąć około 10-20% kalorii od swojego całkowitego zapotrzebowania, co najczęściej przekłada się na deficyt rzędu 250-500 kcal. Pozwoli to utrzymać redukcję przez dłuższy okres, zminimalizuje wyrzeczenia i pomoże zachować, a w niektórych przypadkach nawet zbudować masę mięśniową.

Czyli osoba ważąca 80 kg z zapotrzebowaniem 2800 kcal, powinna rozpocząć redukcję od około 2500-2250 kcal. Deficyt kaloryczny nie musi być duży żeby działał – musi natomiast być konsekwentny. Utrata wagi i tkanki tłuszczowej nie zachodzi liniowo, dlatego nie będziesz widział na wadze codziennie coraz mniejszej liczby, ale jeżeli zachowasz sumienność, to w długiej perspektywie będziesz chudł i osiągniesz swój cel.

Jeżeli po 2-3 tygodniach masa ciała nie zacznie stopniowo spadać, zmniejsz kaloryczność o kolejne 100-200 kcal lub zwiększ swoją aktywność fizyczną.

Czym jest zapotrzebowanie kaloryczne?

TDEE – czyli całkowite dzienne zapotrzebowanie kaloryczne to suma energii, jaką twoje ciało wykorzystuje do podtrzymania twoich wszystkich procesów życiowych, wykonywania codziennych czynności i ogólnego ruchu. Twoje zapotrzebowanie i tym samym całkowita przemiana materii, składa się z kilku elementów:

  1. BMR (Basal Metabolic Rate):
    Podstawowa przemiana materii i zarazem największa część TDEE (ok. 60-70%). To kalorie, które spalasz w stanie całkowitego spoczynku. Służą one do podtrzymywania podstawowych funkcji życiowych: oddychania, pracy serca, pracy mózgu, utrzymania temperatury ciała itp.
  2. TEF (Thermic Effect of Food):
    Termiczny efekt pożywienia (Ok. 8-10% TDEE). To energia używana do trawienia, wchłaniania i przetwarzania zjedzonego jedzenia.
  3. EAT (Exercise Activity Thermogenesis):
    Wydatki energetyczne z zaplanowanej aktywności fizycznej. Kalorie spalone podczas celowego treningu (siłownia, rower, cardio itp.).
  4. NEAT (Non-Exercise Activity Thermogenesis):
    Nieplanowana aktywność fizyczna. To praktycznie wszystko co nie jest treningiem: chodzenie, stanie, gestykulacja, sprzątanie, praca na stojąco, kręcenie się po domu itp.
  5. EPOC (Excess Post-Exercise Oxygen Consumption):
    Powysiłkowa konsumpcja tlenu. Dodatkowe kalorie spalane po treningu podczas regeneracji organizmu (zwiększone tętno, oddychanie, odbudowa mięśni itp.).

Jak obliczyć moje zapotrzebowanie kaloryczne?

Jeżeli korzystałeś już z mojego poradnika o budowaniu masy mięśniowej, ten etap będzie wyglądał identycznie. W dużym skrócie, zapotrzebowanie możesz policzyć na dwa sposoby: ręcznie, czego nie polecam, bo zajmuje to dużo więcej czasu, lub poprzez skorzystanie z jednego z wielu internetowych kalkulatorów kalorii. Druga opcja jest szybsza, wygodniejsza i zaoszczędzi mnóstwo czasu na nauce liczenia ze skomplikowanych wzorów. Sam korzystam z kalkulatorów internetowych i właśnie od nich polecam zacząć.

Oto kilka darmowych i sprawdzonych kalkulatorów kalorii online, z których możesz skorzystać:

Dietetyka NieNaŻarty

Centrum szkoleń sportowych

GymBeam

Czym są makroskładniki i jak nimi rozporządzać?

Makroskładniki (nazywane często makro) to trzy główne składniki pokarmowe, które dostarczają organizmowi energii (kalorii). To one zasilają organizm i wpływają na regenerację, sytość, poziom energii oraz utrzymanie masy mięśniowej podczas redukcji.

Makroskładniki dzielimy na:

Białko (protein):
Pomaga w utrzymaniu masy mięśniowej podczas redukcji i wpływa na lepszą regenerację po ciężkich treningach. W 1 gramie zawiera 4 kalorie. Powinieneś jeść go między 1,6-2,2g na kilogram masy ciała, jednak podczas redukcji staraj trzymać się górnych widełek.
Tłuszcze (fats):
Są niezbędne przy produkcji hormonów takich jak testosteron i grają kluczową rolę w utrzymywaniu zdrowia organizmu. Dzięki nim jesteś w stanie wchłaniać istotne witaminy a twój mózg pracuje dużo lepiej. Tłuszcze powinny stanowić między 20-30% zapotrzebowania (ok 0,8-1,2g na kg masy ciała)
Węglowodany (carbohydrates):
To paliwo dla twojego mózgu i mięśni. Zasilają i wypełniają cię energią, dzięki nim masz siłę do wykonywania tych ostatnich, najtrudniejszych powtórzeń. Zwykle stanowią resztę kalorii, które zostały po dodaniu białka i tłuszczów.

Dla osoby ważącej 80 kg i jedzącej 2500 kcal na redukcji będzie to około 128-176 g białka, 64-83 g tłuszczów i 260-350 g węglowodanów dziennie.

Ile chudnąć na redukcji miesięcznie

To jak szybko schudniesz jest bardzo ważną kwestią. Przy zbyt szybkim tempie chudnięcia może okazać się, że tracisz nie tylko tkankę tłuszczową, ale też mięśnie. Zbyt wolne tempo może niepotrzebnie wydłużyć proces redukcji w czasie, a mały deficyt może okazać się marginesem błędu, przez który w ogóle nie stracisz na wadze. Wybierając 250-500 kcal deficytu kalorycznego, schudniesz około 0,25-0,5% twojej wagi tygodniowo. Jeżeli ważysz 80 kg, to powinieneś gubić około 0,25-0,5 kg tygodniowo. Jest to obiektywnie zdrowy przedział utraty kilogramów, natomiast pamiętaj, że im wyżej w tych widełkach się znajdziesz, tym trudniej będzie ten deficyt utrzymać.

Agresywna redukcja vs powolna redukcja

Tak jak w przypadku masy, w podejściu do redukowania tkanki tłuszczowej bywalcy siłowni również są podzieleni. Jedni wolą zrobić to szybko i ostro, byle jak najkrócej tkwić w deficycie. Drudzy zaś podchodzą do tego metodycznie z dbałością o zachowanie każdego grama wypracowanej masy mięśniowej. Jak wygląda to w szerszej perspektywie?

Agresywna redukcja zakłada deficyt często większy niż 500 kalorii, czasem sięgając nawet 1000 kcal lub więcej. Obierając tę strategię ryzyko utraty masy mięśniowej znacząco rośnie, jednak redukcja przebiegnie znacznie szybciej i będzie można znów wejść na upragnioną masę. To podejście, oprócz większego ryzyka utraty mięśni, może również skutkować drastycznym spadkiem siły, gorszym snem i regeneracją, złym samopoczuciem, chronicznym brakiem energii i wiecznymi myślami o jedzeniu. Brzmi jak koszmar i tak też trochę jest. Jednak dla niektórych tempo, w jakim spadają cyferki na wadze, jest niesamowicie motywujące i pomaga im w utrzymaniu chwilowo zmienionego stylu życia.

Powolna redukcja często oscyluje wokół zera kalorycznego. 150-250 kalorii to często sufit deficytu po jaki sięgają zwolennicy tej metody. Minimalizują oni wszystkie skutki uboczne agresywnej redukcji, co pozwala im bezproblemowo kończyć okres redukcji w tym stylu. Wprowadzają też często strategie takie jak refeed – czyli jedzenie lekko więcej 1 lub 2 dni w tygodniu dla jeszcze większego bezpieczeństwa przed niepożądanymi skutkami deficytu. Jest to jednak bardzo długa droga, i mało kto ma aż tak dużą cierpliwość. Ponadto przy tak małym deficycie bardzo łatwo zjeść za dużo, czyli w tym przypadku w okolicach zera lub lekkiego surplusu, co skutkuje jeszcze większym przedłużeniem tego okresu. Nie jest to strategia dla wszystkich, ale cierpliwi i ci, którym się nigdzie nie spieszy będą z niej zadowoleni.

Dla większości trenujących odjęcie 250-500 kcal od całkowitej przemiany materii będzie złotym środkiem. Masz wtedy pewność, że chudniesz, nie tracisz dużo mięśni, lub nawet je budujesz, a negatywne skutki deficytu nie dają w kość. Nie można nie wspomnieć jednak, że ta metoda również zajmie sporo czasu. Może nie tyle co bardzo powolna redukcja, ale trzeba liczyć się z poświęceniem 3-5 miesięcy, aby w ten sposób dociąć. Trzeba jednak pamiętać, że proces budowania masy mięśniowej to maraton, a nie sprint. Metodyczne podejście będzie zazwyczaj wychodzić najkorzystniej w długiej perspektywie.

Co jeść na redukcji

Czas na zakupy. Bez owijania w bawełnę przedstawię ci przykłady produktów, które powinny znaleźć się w twoim redukcyjnym koszyku. Sprawdzą się one przez cały twój okres chudnięcia, będą smaczne, zdrowe i na tyle różnorodne, abyś z każdego z nich mógł ugotować kilka ciekawych pozycji.

Białko:

  • pierś z kurczaka lub indyka
  • chuda wołowina
  • chude mięso mielone
  • tuńczyk
  • chude ryby
  • jaja
  • skyr
  • twaróg
  • serek wiejski
  • tofu
  • fasola
  • odżywka białkowa

Węglowodany:

  • ziemniaki
  • ryż
  • kasza
  • płatki owsiane
  • makaron pełnoziarnisty
  • pieczywo pełnoziarniste
  • tortilla pełnoziarnista
  • wafle ryżowe
  • jabłka
  • owoce leśne
  • banany

Tłuszcze:

  • oliwa z oliwek
  • awokado
  • orzechy
  • pestki dyni
  • nasiona chia
  • siemię lniane
  • oliwki
  • masło orzechowe

Przykładowe posiłki na redukcji

Zakupy zrobione, teraz pora na gotowanie. Poniżej znajdziesz kilka przykładów posiłków na każdą porę dnia. Będą zdrowe i smaczne, a dodatkowo pozwolą zachować uczucie sytości na dłużej.

Śniadanie:

  • owsianka ze skyrem, owocami leśnymi i nasionami chia
  • jajecznica z pieczywem pełnoziarnistym i warzywami
  • serek wiejski z pieczywem pełnoziarnistym, pomidorem i papryką
  • kanapki z chudą wędliną, serem proteinowym i warzywami

Obiad:

  • pierś z kurczaka z ziemniakami i warzywami
  • spaghetti z chudym mięsem mielonym i makaronem pełnoziarnistym
  • chuda ryba z frytkami z piekarnika i surówką
  • tofu z air fryera z ryżem i warzywami

Posiłek przedtreningowy:

  • wafle ryżowe z bananem i skyrem
  • tosty z pieczywa pełnoziarnistego z chudą szynką lub dżemem
  • ryż z tuńczykiem i lekkim sosem jogurtowym
  • skyr z płatkami owsianymi i owocami leśnymi

Kolacja:

  • tortilla z kurczakiem, warzywami i sosem jogurtowym
  • sałatka z tofu, warzywami i ostrym sosem
  • jajka na twardo z pieczywem pełnoziarnistym i warzywami
  • twaróg z prażonymi jabłkami, cynamonem i jogurtem naturalnym

Top 5 największych błędów na redukcji

Popełnianie błędów w okresie redukcji tkanki tłuszczowej to częste zjawisko. Występuje zarówno u nowicjuszy, jak i u tych zaawansowanych. Jak się przed nimi chronić? Poniżej przeczytasz o kilku najpopularniejszych błędach popełnianych na redukcji, i jak sobie z nimi radzić:

  1. Nieliczenie kalorii i zbyt duże zaufanie jedzeniu intuicyjnemu

Na początku redukcji jedzenie “na oko” często kończy się tym, że deficytu po prostu nie ma. Możesz być głodny, ale dalej zjadać za dużo kalorii.

  1. Przesadzanie ze zdrowymi, ale kalorycznymi produktami

Oliwa, orzechy, awokado, masło orzechowe czy pestki są zdrowe, ale bardzo kaloryczne. Kilka dodatków dziennie może szybko zjeść cały deficyt.

  1. Zbyt agresywny deficyt na start

Ludzie od razu ucinają 800-1000 kcal, potem po tygodniu są głodni, słabi i sfrustrowani, co kończy się rzuceniem diety.

  1. Brak kontroli weekendów

Od poniedziałku do piątku deficyt, a w sobotę pizza, alkohol, słodycze, żeby “zresetować się po ciężkim tygodniu”, co kasuje cały progres.

  1. Codzienne sugerowanie się wagą

Woda, sól, cykl menstruacyjny, stres, sen, glikogen, treść jelitowa. Waga potrafi skakać mimo realnego spadku tłuszczu. Daj sobie czas i nie popadaj za szybko w panikę.

Często zadawane pytania

  1. Czy trzeba liczyć kalorie na redukcji?

Liczenie kalorii pozwoli zobaczyć, ile kalorii faktycznie ma jedzenie. Nabycie świadomości żywieniowej to moim zdaniem jeden z najważniejszych aspektów nie tylko dietetyczno-treningowych, ale po prostu życiowych. Po kilku tygodniach zobaczysz, ile faktycznie jesz i gdzie najłatwiej uciąć zbędne kalorie.

  1. Co zrobić, gdy waga stoi w miejscu?

Po pierwsze, nie panikuj. Waga nie spada liniowo i może stać w miejscu przez retencję wody, sól, stres, sen, glikogen albo większą ilość jedzenia w jelitach. Patrz na średnią z kilku dni lub tygodnia. Jeżeli po 2-3 tygodniach dalej nie ma żadnej zmiany, zmniejsz kalorie o 100-200 kcal albo dodaj trochę aktywności.

  1. Czy cardio jest potrzebne na redukcji?

Nie jest konieczne, ale może bardzo pomóc. Redukcja zależy od deficytu kalorycznego, więc możesz chudnąć bez cardio, jeśli dobrze trzymasz dietę. Cardio zwiększa wydatek energetyczny, poprawia kondycję i może pozwolić ci jeść trochę więcej przy tym samym tempie chudnięcia. Nie powinieneś jednak przesadzać. Intensywne cardio może mocno podbić apetyt, co może skończyć się trudnością w utrzymaniu diety, a nawet napadami jedzenia.

  1. Czy muszę rezygnować z jakichś produktów spożywczych?

Nie. Na redukcji liczy się przede wszystkim bilans kaloryczny. Możesz jeść pieczywo, makaron, ziemniaki, owoce, coś słodkiego, a nawet pizzę, jeśli mieści się to w twoim zapotrzebowaniu. Problem zaczyna się wtedy, gdy takie produkty wypierają białko, warzywa i normalne posiłki, przez co jesteś głodny i trudniej ci utrzymać dietę. Kluczem jest zachowanie balansu między deficytem a zdrową głową.

  1. Czy można budować mięśnie na redukcji?

Tak, ale zależy od sytuacji. Największe szanse mają osoby początkujące, wracające po przerwie albo takie, które mają więcej tkanki tłuszczowej. Dla bardziej zaawansowanych to dużo trudniejsze, choć wciąż możliwe. Trenuj siłowo, jedz wystarczająco dużo białka i nie rób przesadnie agresywnego deficytu. Takie podejście może pozwolić na zbudowanie dodatkowej masy mięśniowej nawet podczas redukcji.

  1. Ile powinna trwać redukcja?

To zależy od punktu startowego i celu. U jednej osoby redukcja potrwa 8 tygodni, u innej kilka miesięcy. Dla większości osób rozsądne tempo to około 0,25-0,5% masy ciała tygodniowo. Im więcej tkanki tłuszczowej chcesz stracić, tym dłużej potrwa cały proces. Jeżeli po dłuższym czasie czujesz się bardzo zmęczony redukcją, zdecyduj się na kilkutygodniowy diet break, czyli okresowe wejście na utrzymanie kaloryczne. W niektórych przypadkach lepszym wyborem może być też zakończenie redukcji, wejście na spokojny okres budowania masy mięśniowej i powrót do redukcji w kolejnym sezonie.

  1. Jak ważny jest sen podczas redukcji?

Bardzo ważny, chociaż wiele osób go lekceważy. Słaby sen może zwiększać apetyt, pogarszać regenerację, obniżać jakość treningów i sprawiać, że łatwiej sięgasz po wysokokaloryczne jedzenie. Nie musisz spać idealnie każdej nocy, ale regularne niedosypianie zdecydowanie utrudnia redukcję. Zresztą, wystarczy się chwilę zastanowić: im mniej snu, tym więcej okazji na jedzenie.

Podsumowanie

Teraz wiesz, że aby skutecznie redukować tkankę tłuszczową, nie musisz się głodzić ani spędzać godzin na cardio. W większości przypadków wystarczy:

  • obliczyć swoje zapotrzebowanie kaloryczne
  • odjąć od niego 250-500 kcal
  • zadbać o odpowiednią podaż makroskładników
  • trenować siłowo, monitorować wagę i w razie potrzeby korygować kalorie

Redukcja nie zawsze będzie łatwa, ale dobrze zaplanowana nie musi być też katorgą. Trzymaj się założeń, obserwuj postępy i daj sobie czas. Powodzenia w treningach i okresie redukcyjnym!

Awatar Kuba

Published by

Categories: